serenity&endymion

serenity&endymion

niedziela, 3 kwietnia 2016

-4-

  • Co stało się z Metalią? - przytomnie zauważyła Mars.
  • Och, nasze problemy z nią nie skończyły się wtedy. Opuściła swoją Ziemię i wybyła poza Układ Słoneczny. Tam założyła Krainę Ciemności. Przez pewien czas nękała nas z oddali i próbowała dostać się na Księżyc, lub na jakąś bliższą planetę. Dlatego też pojawiła się ważna rola dla Saturna, Neptuna, Urana i Plutona.
  • Ważna rola? - zdziwiłam się. Do tej pory właściwie te planety w ogóle nie zajmowały mojego umysłu. Nie poznałam nikogo stamtąd. Tak naprawdę nie myślałam, że ten obszar Układu ma w ogóle jakieś strategiczne znaczenie.
  • Oczywiście – odpowiedział Artemis. - Nie zastanawialiście się nigdy, dlaczego tylko na waszych planetach są księżniczki oraz wojowniczki?
Pokręciłyśmy głowami.
  • Tam też są księżniczki – oznajmiła Luna – jednak nie będą one nigdy towarzyszkami Serenity. Ich zadaniem było właśnie wzmocnienie obrony wewnętrznego Układu Słonecznego.
  • Było? - zapytała Venus – Już nie jest?
  • Oczywiście ta funkcja nadal istnieje. Jednak po walkach sprzed 100 lat, słuch o Metalii zaginął. Była zbyt osłabiona. Nie wiemy czy zginęła, jednak od tylu lat panuje pokój. Oczywiście Sailor Saturn, Sailor Neptune, Sailor Uranus i Sailor Pluto nadal zachowały swoją funkcję reprezentatywną.
  • Przechodzą szkolenie jak my? - zapytałam.
  • Tak – uśmiechnęła się Luna- właśnie w tym momencie również je rozpoczęły. Jest jednak o wiele trudniejsze. Ochrona Wewnętrznego Układu Słoneczego to bardzo trudne i odpowiedzialne zajęcie. Umiejętna obrona pozwalała na to, że właściwie wojowniczki z wewnętrznego Układu Słonecznego nie musiały się zbyt często martwić bezpieczeństwem Księżycowego Królestwa oraz Królowej. Zgłębiają o wiele mroczniejszą wiedzę niż wy.
  • Ach, czemu ja tak nie mogę? - zasmuciła się najbardziej waleczna z nas, Jupiter. - Pewnie mają niesamowite umiejętności!
  • Wasze również takie będą – pocieszył ją Artemis.
  • Czy jest szansa, że kiedyś je spotkamy? - zapytałam.
  • Owszem – powiedziała Luna. - Na pewno przynajmniej raz. Nie zaplanowaliśmy jeszcze tego, ale na pewno wkrótce tutaj przylecą. Dobrze jest poznać krainę, którą ma się bronić oraz Królową. To bardzo podnosi morale. Jednak nie bedą tutaj stałymi gości. Z punktu widzenia historycznego, rzadzszy kontakt oznacza, iż cały Układ jest bezpieczniejszy. One są z tym pogodzone. Przygotowywane od małego. Każda jest strażnikiem na swojej planecie – dokończyła historię Luna.

I ponownie zrobiło mi się smutno. My jesteśmy tutaj razem. Pomimo, iż czeka nas dużo pracy, wzajemna obecność każdej z nas jest dla nas dodatkowym wsparciem. Jest nam raźniej. One zostają tam same, oddalone od centrum, z niezwykle trudną życiową rolą. Po raz pierwszy przyszło mi poczuć ciężar tego, jak ważna jest moja osoba.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz